STPMO


 

W jaki sposób władza polityczna wpływa na godność jednostki ? Na to pytanie z pewnością można odpowiedzieć w różny sposób, ale bez wątpienia uwarunkowania historyczne w jakiejś mierze determinują obecnie odpowiedź na to pytanie.

Stąd wystarczy przypomnieć o latach PRL–u, czyli Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej kiedy to w komunistycznej Polsce wszyscy wiedzieli, że ludzie ze strachu przed władzą polityczną robią rzeczy, których robić nie chcą i było to właśnie związane z poczuciem naszej wartości. Dlatego, że poczucie naszej godności, czy wartości związane jest z tym, że człowieka postrzega się jako podmiot moralny zdolny do podejmowania wyborów. Stąd postrzeganie siebie jako podmiotu moralnego jest wrodzone i właściwe wszystkim ludziom, zarówno odważnym i dumnym, jak i zwykłym.

Jednak należy zwrócić uwagę, że każdy w większym lub mniejszym stopniu umie się pogodzić z życiem w kłamstwie. Dlatego też obecnie przypominając o PRL-u jako przykładzie państwa komunistycznego można skupić się na szkodach, jakie komunizm wyrządził charakterowi moralnemu ludzi, ich przekonaniu, że są zdolni do działania jako podmioty moralne – a świadectwem tych szkód jest właśnie we współczesnej Polsce brak poczucia godności, na który nadal bardzo duży wpływ ma agresywna i brutalna walka polityczna o zdobycie władzy nad społeczeństwem.

Zarówno w warunkach komunizmu jak i demokracji poniża się zwykłych ludzi, zmuszając ich do wielu drobnych, a czasami poważniejszych kompromisów moralnych. Tak jak w państwie komunistycznym tak i w dzisiejszej Polsce elity polityczne usiłują wymusić moralne posłuszeństwo, kiedyś metodą terroru a obecnie przemocy ekonomicznej i psychologicznej – to znaczy, na przykład: kuszenia kulturą konsumpcji.

Odpowiedzią na ten problem w komunizmie miała być próba zbudowania powszechnego materialnego dobrobytu opartego na przemyśle, co nie udało się, natomiast obecne próby budowania materialnego dobrobytu poprzez pobudzanie społeczeństwa do masowego robienia zakupów, ograniczonego przez możliwości finansowe jednostki są tak jak w warunkach komunizmu nieudaną próbą budowania ideału na ziemi. I to właśnie w takich warunkach budzi się powszechna niechęć człowieka- konsumenta do poświęcania czegokolwiek ze zdobyczy materialnych na rzecz własnej suwerenności duchowej i moralnej.

I to właśnie we współczesnej Polsce konsumpcjonizm składnia każdego dnia do moralnych kompromisów - przy czym ludzie oszukują samych siebie nie w imię idei socjalizmu ale idei samorealizacji czy osobistego rozwoju, kariery.

Stąd nadal nie można funkcjonować jako na przykład: lekarz, elektryk czy hydraulik nie będąc zaangażowanym w „oszustwo” systemu. Dlatego być może jeśli jest ktoś z gruntu uczciwy i pragnący zachować poczucie własnej wartości to ma tylko jedno wyjście – wycofać się z systemu. Oznacza to jednak zupełne zerwanie z pożądliwą stroną życia i zamianę prostych gratyfikacji materialnych, takich jak stała praca, czy mieszkanie na ascetyczne życie być może w klasztorze - o co tak coraz trudniej w naszym społeczeństwie.

Dlatego być może właśnie we współczesnej Polsce nauczyliśmy się żyć wyrażając zgodę na nieprzerwane pasmo drobnych poniżeń moralnych.